Sposób prowadzenia debaty publicznej stale się zaostrza. Tzw. język parlamentarny ulega poszerzeniu o zwroty, za które 150 lat temu większość adwersarzy zostałaby wyzwana na pistolety lub szable. Mało kto decyduje się użyć słowa „wstyd”, kiedy w wokabularzu znajduje się znacznie bardziej modna „hańba”. Stale rośnie też liczba zdrajców, komunistów, faszystów, terrorystów czy nacjonalistów, a analogie do praktyk hitlerowców, stalinowców czy al-kaidy to już codzienność. Za wolna jazda lub zbyt późne opuszczenie skrzyżowania z dużym prawdopodobieństwem skończy się nazwaniem nas najstarszym zawodem świata, a aż nazbyt często również poczęstowaniem swojskim już środkowym palcem albo czułym pukaniem w czoło połączonym z ekspresyjną gestykulacją co już może stanowić naruszenie dóbr osobistych.

Uniwersalnym remedium na takie sytuacje jest dobry serial, wyjazd na łono natury, zielona herbata lub wciągający audiobook czy podcast słuchany w trakcie podróży autem. Nie znaczy to jednak, że nasza tolerancja powinna być nieskończona. Jeżeli uważamy, że nasze dobre imię zostało publicznie zszargane powinniśmy niechybnie powziąć zdecydowane kroki prawne. Tyczy się do zarówno nas jako osób fizycznych jak i wizerunku naszych firm lub marek.

Wiele firm przekonało się boleśnie, że plotka lub fałszywa informacja może zniszczyć niejedno przedsiębiorstwo nawet jeżeli swoją pozycję budowało latami. Konkurencja na rynku jest ostra i często uderza poniżej pasa, o czym przekonali się nasi klienci bombardowani nieuzasadnionymi, negatywnymi komentarzami w mediach społecznościowych i serwisach ofertowych. Założenie fałszywego konta mailowego trwa 2 minuty. W ciągu godziny jesteśmy w stanie zbombardować dowolny profil nawet 20 negatywnymi komentarzami z czystej złośliwości. W większości wypadków obniży to ocenę firmy nawet o kilka punktów oraz realnie wpłynie na sprzedaż lub uznanie klientów do świadczonych przez nas usług.

uzyskiwanie odszkodowań za naruszenie dobrego imienia firmy i praktyk nieuczciwej konkurencji adwokat rzeszów

Photo by Andre Hunter on Unsplash

Jak w takim razie poradzić sobie z fałszywym krytykiem, złośliwym konkurentem, zazdrosnym sąsiadem lub nudzącym się trollem internetowym? Prawo zna kilka możliwość obrony, ale na potrzeby tego artykułu skupimy się na dwóch powództwach: pozwie o naruszenie lub ochronę dóbr osobistych (art. 23 i art. 24 Kodeksu Cywilnego) oraz roszczenie z tytułu zwalczania nieuczciwej konkurencji (art. 3 i art. 14 ustawy o zwalczaniu nieuczciwej konkurencji).

POZEW O NARUSZENIE DÓBR OSOBISTYCH

Wszystko wskazuje na to, że najgłośniejszym powództwem o naruszenie dóbr osobistych w najbliższych miesiącach, będzie proces Bartłomieja Misiewicza, który pozwał Patryka Vegę w związku z niekorzystnym przedstawieniem go w najnowszym firmie reżysera „Polityka”. Jak mówi sam twórca, film nie jest jeszcze całkowicie zmontowany, jednak wypuszczone do siedzi pierwsze zwiastuny filmu wskazują, że były rzecznik ministra obrony narodowej, ma podstawy do uznania niekorzystnego światła w jakim ma zostać przedstawiony.

Abstrahując od postaci obu Panów spór jest o tyle ciekawy, że w filmie postaci grane przez aktorów zostały bardzo wiernie odwzorowane wobec ich rzeczywistych pierwowzorów (domniemanych!). W związku z powyższym, zarówno użyte tam twierdzenia, żarty oraz sugestie mogą być odczytywane wprost jako szkalujące. Mimo, że politycy jako osoby publiczne narażają się znaczenie szersze raportowanie ich działalności, to wciąż korzystają z ochrony wizerunku oraz dóbr osobistych w tym dobrego imienia.

Zarówno wizja artystyczna czy twórcza jak również prawo do satyry są ograniczone wobec praw innych osób. Prawa te mogą zostać poszerzone jeżeli uzasadnia to interes publiczny lub bezpieczeństwo państwowe. Podobnie w życiu osób prywatnych, chęć nagrania i publikacji wydarzenia może ograniczać wolność innych osób. Gdyby program „Śmiechu warte” był emitowany do dziś, to część z jego bohaterów rezolutnie wchodzących na widły, przewracających się ekwilibrystycznie na śliskiej nawierzchni lub spadających z drzew i dachów mogłoby rościć sobie zadośćuczynienia od autorów filmów z których śmiało się pół Polski.

Decydując się na pozew o naruszenie dóbr osobistych musimy wskazać kilka istotnych elementów. Po pierwsze musimy ustalić, które z naszych dóbr zostało naruszone. Art. 23 Kodeksu cywilnego nie wymienia zamkniętego katalogu dóbr osobistych, a jedynie najważniejsze z nich, którymi są:

  1. zdrowie,

  2. wolność,

  3. cześć (rozumiana jako godność człowieka i jego dobre imię),

  4. swoboda sumienia,

  5. nazwisko lub pseudonim,

  6. wizerunek,

  7. tajemnica korespondencji,

  8. nietykalność mieszkania,

  9. twórczość naukowa, artystyczna, wynalazcza i racjonalizatorska.

Oprócz kodeksowych wolności najczęściej spotykamy się z dobra osobiste będące:

  1. prawem do spokoju,

  2. prawem do prywatności,

  3. prawem do czczenia osoby zmarłej.

Ponadto osoby prawne (podmioty gospodarcze) posiadają własny katalog dóbr osobistych do których zaliczamy min.:

  1. dobrą reputację (opinię),

  2. nazwę (indywidualną),

  3. nietykalność pomieszczeń,

  4. tajemnicę korespondencji,

  5. sferę prywatności.

Prawa te są bardzo pojemne znaczeniowo i mogą być interpretowane niezwykle szeroko. Przekonała się o tym chociażby firma produkujące lemoniady owocowe, której nazwa „John Lemon” została zakazana jako zbyt zbliżona do imienia i nazwiska znanego Beatlesa Johna Lenona, a tym samym naruszająca jego dobre imię (szczególnie jeżeli naruszanie miało charakter bezpłatny, niezatwierdzony umową reklamową ze spadkobiercami piosenkarza).

Katalogi te ulegają zmianie i aktualizują się zazwyczaj w trakcie trwania precedensowych procesów odszkodowawczych. Również naruszenie dóbr będzie ewoluowało wraz ze zmianami społecznymi. I tak chociażby używane ostatnio powszechnie „lewactwo”, jeszcze do niedawna byłoby uznane z obraźliwe, dziś podlega upowszechnieniu i zmiękczeniu. Nie mówiąc już o słowie „kobieta”, które dzisiaj noszone na sztandarach feminizmu, w XIX w. (o zgrozo!) uchodziło za wulgaryzm i obelgę. Tak samo jest z dzisiejszym pozbawionym kultury chamem, niegdyś jedynie imieniem noszonym chociażby przez syna Noego (tego od arki). Bardziej ciekawskim polecamy sprawdzić dawne dopuszczalne na salonach nazewnictwo ptasiej dziupli czy jedwabnych frędzli, które w obawie o powagę niniejszego wpisu nie zostały w nim umieszczone.

Podobnie może być z prawem do prywatności, które obecnie jest poniewierane przez powszechność aparatów komórkowych oraz potrzebę dokumentowania wszystkiego poprzez Instastories. Ewoluuje też prywatność korespondencji, która dzisiaj jest przede wszystkim elektroniczna. Od czasu ACTA 2 zwiększa się też zrozumienie praw autorskich, a piractwo zostaje skutecznie tępione przez dostępność, wygodę i niewygórowaną cenę serwisów streamingowych takich jak Netflix czy HBO Go.

Jeżeli określimy, które z naszych dóbr osobistych zostało naruszone, należy dokładnie wskazać w jaki sposób dokonano naruszenia i na czym ono polegało. Warto pamiętać o konieczności udowodnienia prawdziwości naszych twierdzeń czemu służyć będzie przedstawienie posiadanych dokumentów, nagrań, wydruków rozmów lub wiadomości internetowych oraz zeznania świadków. Jeżeli np. wskazujemy, że do naruszenia dóbr osobistych doszło poprzez przerobienie naszego zdjęcia i opublikowanie go w celu wyśmiania lub obrazy, naszym zadaniem jest wskazanie, że w związku z powyższym naruszona została nasza cześć oraz wizerunek poprzez publikacje zdjęcia np. przedstawiającego naszą postać w mundurze hitlerowskim, w miejscu publicznym umożliwiającym dużej grupie ludzi zapoznanie się z nim, co miało na celu porównanie naszej osoby do kultury nazistowskiej i miało ewidentnie obraźliwy oraz zniesławiający charakter. Do tego należy uzasadnić dlaczego nasze dobro zostało w danym przypadku naruszone (np. praca na stanowisku publicznym wymagającym dobrej opinii społecznej, która w tym wypadku została zbrukana) oraz wskazać dowody w postaci zdjęć lub zrzutów ekranu.

Ponadto musimy wiedzieć jakiej reakcji prawnej oczekujemy w związku z naruszeniem. W tym względzie możemy wystąpić na drogę postępowania karnego wnosząc zawiadomienie o możliwości popełnienia przestępstwa lub skierować bezpośrednio do sądu prywatny akt oskarżenia o zniesławienie. W ramach procedury karnej możemy dochodzić uznania winy oskarżonego oraz orzeczenia kary lub środka karnego w postaci wypłacenia nawiązki czy naprawienia szkody w postaci usunięcia zdjęcia i opublikowaniu sprostowania i przeprosin. Dodatkową uciążliwością dla winowajcy będzie wpisanie go do Krajowego Rejestru Karnego przez co uniemożliwione mu będzie podjęcia pracy w niektórych branżach, a czasami również wzięcie kredytu czy pożyczki.

Innym wyjściem będzie skorzystanie z procedury cywilnej, w ramach której będziemy dochodzić orzeczenia obowiązku wypłacenia odszkodowania i zadośćuczynienia za doznaną krzywdę związaną z naruszeniem dóbr osobistych. Postępowanie to można wszcząć zarówno po zakończeniu procedury karnej jak i bez kierowania aktu oskarżenia. Z pewnością jednak wygranie procesu karnego i wydanie wyroku skazującego znacząco ułatwi dochodzenie roszczeń cywilnych, pamiętajmy bowiem, że prawomocny wyrok skazujący w procesie karnym wiąże sąd w postępowaniu cywilnym.

Obsługa przedsiębiorców w Rzeszowie i ochrona prawna przed nieuczciwymi konkurentami adwokat rzeszów

Photo by Rob Hampson on Unsplash

POZEW O NARUSZENIE I OCHRONĘ DOBREGO IMIENIA FIRMY

Negatywny komentarz pod profilem firmy nie zawsze musi być konstruktywną krytyką. Aż nazbyt często zdarza się, że bardzo niepochlebna opinia to po prostu efekt zwalczania naszej firmy przez innych przedsiębiorców tej samej branży. Praktyki nieuczciwej konkurencji są bardzo ciekawym tematem, który zapewne doczeka się oddzielnego artykułu na naszym blogu, ale na razie skupmy się na samej ochronie dóbr i związanym z tym wizerunkiem firmy.

Należy wskazać, że przyznając ochronę prawną firmom mówimy zarówno o osobach prawnych (takich jak spółka z ograniczoną odpowiedzialnością czy spółka akcyjna), ułomnych osobach prawnych (takich jak spółka jawna czy spółka partnerska) oraz jednoosobowych działalnościach gospodarczych. Ochrona ta jest bardzo szeroko zgodnie bowiem z orzecznictwem Sądu Najwyższego „dobre imię osoby prawnej jest łączone z opinią, jaką o niej mają inne osoby ze względu na zakres jej działalności.” (wyrok SN z dnia 9 czerwca 2005 roku, sygn. III CK 622/04).

Naruszeniami dobrego imienia firm z którymi najczęściej się spotykamy są: negatywna, nieuzasadniona i publiczna ocena przedsiębiorstwa, konstrukcja publicznych zarzutów, rozpowszechnienie nieprawdziwych informacji o stanie finansowym i prawnym firmy, jej pracownikach i szefach oraz informowanie o zaleganiu z płatnościami lub nieterminowych wysyłkach. Z tego typu sytuacjami najczęściej spotykają się przedsiębiorcy, którzy działają w ramach sprzedaży internetowej lub korzystają z marketingu internetowego. Nie każde naruszenie będzie miało charakter ściśle publiczny, wystarczy, że mówi się o nas źle w relacjach B2B, a opinia ta jako szkodliwa nie ma odwzorowania w rzeczywistości.

Podobnie jak w wypadku roszczeń osób fizycznych musimy zadać sobie pytanie jakie skutek chcemy osiągnąć naszym działaniem. Czy naszym celem jest wyeliminowanie z obiegu negatywnych opinii i naprawienie nadwątlonej renomy przedsiębiorstwa czy też nasza postawa jest bardziej kategoryczna i zależy nam na uzyskaniu odszkodowania za zaistniałe naruszenia. W przypadku jednej i drugiej postawy, postępowanie będzie bardzo podobne, jednakże uzyskanie odszkodowania z dużo większym prawdopodobieństwem zmusi nas do wystąpienia na drogę postępowania sądowego. Do skasowanie komentarza lub zaprzestania szerzenia negatywnych opinii może wystarczyć odpowiednia argumentacja zawarta pisemnym wezwaniu oraz umiejętność uzmysłowienia konsekwencji dalszych naruszeń.

Dodatkowo można pokusić się o wysłanie zawiadomienia o czynie nieuczciwej konkurencji do Prezesa Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumenta, który następnie z urzędu podejmie kroki zmierzające do wyjaśnienia sprawy. Zawiadomienie powinno zawierać wskazanie podejrzanego przedsiębiorcy wraz z jego adresem lub siedzibą, opis stanu faktycznego, uprawdopodobnienie naruszenia przepisów i dane identyfikujące zgłaszającego, czyli nas. Do zawiadomienia należy również załączyć wszystkie posiadane dokumenty wskazujące na prawdziwość i powagę naruszenia. Co ważne nasza tożsamość w trakcie procesu jest niejawna co powinno uchronić nas przed zemstą gospodarczą ze strony zgłoszonego podmiotu. Wskazać również należy, że od momentu naruszenia do chwili zgłoszenie nie powinny minąć 2 lata.

Jeżeli interesują Cię nowości w prawie lub masz pytania na któryś z poruszonych tematów zapraszamy do kontaktu z kancelarią w Rzeszowie korzystając z formularza kontaktowego pisząc do nas wiadomość lub dzwoniąc.

Kancelaria Adwokacka Urban w Rzeszowie prowadzi sprawy z zakresu ochrony dóbr osobistych oraz procesy odszkodowawcze z tytułu naruszenia dobrego imienia firmy oraz czynów nieuczciwej konkurencji. Zajmujemy się kompleksową obsługą przedsiębiorstw, przeprowadzamy audyty praktyk handlowych, konstruujemy umowy oraz prowadzimy szkolenia z zakresu prawa.

 

Autor: adwokat Jakub Urban Rzeszów Kancelaria Urban

Kontakt

Kancelaria Adwokacka Urban

ul. Miodowa 24/12
35-328 Rzeszów

NIP 792-220-86-81
REGON 368654682
nr konta Idea Bank
85 1950 0001 20060044 3169 0001

sekretariat@kancelariaurban.com
+48 884 888 536

adw. Ewelina Urban
ewelina.urban@kancelariaurban.com
+48 607 431 840

adw. Jakub Urban
jakub.urban@kancelariaurban.com
+48 603 266 586

poniedziałek-piątek, 9-17
Opisz nam swoją sytuację lub umów się na spotkanie.
Wyrażam zgodę na przetwarzanie moich danych danych osobowych zgodnie z ustawą...